Kwiatek ambitny nr 1.
Pytanie: Ktoś umieszcza w iframce zawartość Pana strony. Co Pan może z tym zrobić? Bo wszak pasmo Panu wysyca, prawa autorskie łamie...
Odpowiedź: Dzwonię? Mogę zadzwonić? Na policję? Do sądu podać?
P: No dobrze, ale chodziło o kwestie bardziej techniczne.
O: [namysł] Wycinam na firewallu.
P: ...Klienta?
O: A, fakt, bo to po stronie klienta będzie. Hm. No to nie wiem.
P (rzucamy koło ratunkowe): A od strony serwera www nic Pan nie może zrobić?
O (coś świta): No... zajrzę w logi.
P (z nadzieją): No dobrze, i co w tych logach?
O: No... szukam przesłanek, które mi powiedzą, że klient się łączy z tamtej strony.
P: Przesłanek? Czyli musi Pan zgadywać, skąd klient przychodzi?
O: (z dużą dozą pewności) Tak, bo nie mam jak jednoznacznie tego stwierdzić.
Odpowiedź: Dzwonię? Mogę zadzwonić? Na policję? Do sądu podać?
P: No dobrze, ale chodziło o kwestie bardziej techniczne.
O: [namysł] Wycinam na firewallu.
P: ...Klienta?
O: A, fakt, bo to po stronie klienta będzie. Hm. No to nie wiem.
P (rzucamy koło ratunkowe): A od strony serwera www nic Pan nie może zrobić?
O (coś świta): No... zajrzę w logi.
P (z nadzieją): No dobrze, i co w tych logach?
O: No... szukam przesłanek, które mi powiedzą, że klient się łączy z tamtej strony.
P: Przesłanek? Czyli musi Pan zgadywać, skąd klient przychodzi?
O: (z dużą dozą pewności) Tak, bo nie mam jak jednoznacznie tego stwierdzić.
2 Comments:
At 4:19 PM,
nejula said…
Tak. Przypadkiem udzielił prawidłowej odpowiedzi. Sądzisz, że mnie to raduje? ;-)
(A prawda jest taka, że te wszystkie nasze pryszczerskie Opery i Konquerory to marginesik jeno. Dla skutecznego w 99% wycięcia takiego pirackiego sajtu naprawdę wystarczy ciąć po refererze. Zakładając, że nie ma zmowy pomiędzy administratorem serwera, który piratuje, a klientami, ma się rozumieć ;-)
At 5:36 PM,
Anonimowy said…
po co wycinać? lepiej przekierować np. na xxx :D
Prześlij komentarz
<< Home